czwartek, 29 maja 2014

Kasza Bulgur czyli Turcja w moim domu

Dziś wpis połączony bezpośrednio z turecką nutką, która towarzyszy moim wpisom. Muszę zaznaczyć, że jestem totalną makaroniarą. Pastę mogłabym jeść na śniadanie, obiad i kolację 7 dni w tygodniu. Za kaszami natomiast nigdy nie przepadałam ale Bulgur miło mnie zaskoczyła. Oczywiście pierwszy raz jadłam ją w Turcji-nie wiem jak oni ją zrobili ale była genialna. Potem nawet szukałam jej w Polsce ale dopiero po kilku latach pokazała się w Auchanie. Kasza jest rewelacyjna, nadaje się do dań jako dodatek, zarówno z sosem jak i sama a także do sałatek.

U mnie wersja ze smażonymi pieczarkami, pomidorkami cherry i szczypiorkiem.


Kasza jest gotowa w zaledwie 10 min.

Mój sposób przygotowywania kaszy (dla formalności-nic odkrywczego):

Na rozgrzanym oleju/oliwie smażę drobno posiekaną cebulę (można również dodać drobno pokrojoną paprykę), następnie wsypuję kaszę i zalewam wodą tak, aby zakrywała kaszę (woda ma sięgać jakieś 2 cm ponad kaszę) przyprawiam do smaku solą i pieprzem. Następnie na małym ogniu dusi się ok.10 min pod przykryciem. Idealna do wszelkich sosów mięsnych, grzybowych bądź jako samodzielne danie jak na załączonym obrazku :).

Do kaszy można dodać kostkę rosołową-ale nie jestem zwolenniczką :)

Pozdrawiam!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz